Kłopot to historia nieszczęśliwej plamy po żelazku. Nic nie można na nią poradzić choć bohaterka analizuje każdą możliwość, szuka wszelkich, praktycznych sposobów żeby samodzielnie sprostać problemowi.Ale one nie pomagają. Inteligencja, spryt lub może instynkt samozachowawczy podsuwają jej różne wymyślne scenariusze. Tak naprawdę wiedzione strachem i wyobraźnią dzieci często zmyślają historię, która ma ich chronić przed karą. W dziewczynce dokonuje się wewnętrzna walka, to jak się zachowa, co powie mamie to jej wybór. Próbowałam z nimi rozmawiać o "odpowiednim " zachowaniu i "odpowiedniej" postawie. Sama nie wiem dlaczego, choć zupełnie nieświadomie,postawiłam uczestników zajęć w roli bohaterki, czyli sprawczyni kłopotu. Szybko uświadomiłam sobie, że jest przecież, czasami,zupełnie odwrotnie....
Niby niewinna plama od żelazka okazała się wprowadzeniem do ważnych i
" kłopotliwych" rozmów zarówno z 4-latkami jak i trzecioklasistami.
Cenna lekcja uważnego słuchania, bo do dzieci nie tylko się mówi, od nich wymaga i zadaje pytania, dzieci należy
b a r d z o u w a ż n i e s ł u c h a ć....
4-latki
Ale też w domu możemy je rozwiązać, bo tam jest bezpiecznie :)
dziesięciolatki:
kto zna "Maum" I. Chmielewskiej na pewno znajdzie odniesienie :)
kłopot- planeta Ziemia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz